Ministerstwo Sprawiedliwości chce zmienić zasady sankcji kredytu darmowego.

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało zmianę zasad stosowania sankcji kredytu darmowego. Kierunek prac jest istotny, ponieważ resort chce odejść od jednolitego mechanizmu, w którym każde naruszenie wskazane w art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim może prowadzić do utraty przez kredytodawcę prawa do odsetek i innych kosztów.

Z zapowiedzi wynika, że w nowej ustawie ma zostać precyzyjnie określony katalog naruszeń, a część uchybień uznanych za mniej istotne nie będzie skutkowała pełną sankcją kredytu darmowego.

Na razie nie ma jeszcze opublikowanego projektu ustawy ani jego ostatecznego brzmienia. Ministerstwo zapowiedziało jednak, że projekt ma trafić do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.

SKD ma być bardziej zróżnicowana

Obecnie art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim przewiduje, że w razie naruszenia określonych obowiązków kredytodawcy konsument może skorzystać z sankcji kredytu darmowego.

W praktyce oznacza to utratę przez kredytodawcę prawa do odsetek oraz innych kosztów kredytu, z wyjątkiem kosztów wskazanych w ustawie.

Ministerstwo chce jednak odejść od sytuacji, w której wszystkie naruszenia objęte przepisem mogą prowadzić do tej samej sankcji.

Planowana reforma ma różnicować skutki zależnie od charakteru uchybienia.

Nie każde naruszenie ma prowadzić do pełnej sankcji

Z publicznych wypowiedzi przedstawicieli resortu wynika, że część naruszeń o charakterze formalnym lub mniej istotnym ma zostać wyłączona spod pełnej sankcji kredytu darmowego.

To może oznaczać istotną zmianę w sporach pomiędzy konsumentami a bankami i firmami pożyczkowymi.

Obecnie zasadnicze pytanie brzmi często: czy doszło do naruszenia określonego obowiązku ustawowego.

Po zmianie prawa może dojść dodatkowe pytanie: czy dane naruszenie należy do kategorii, która rzeczywiście uzasadnia pełną utratę odsetek i kosztów.

Największy spór może dotyczyć tego, które naruszenia są „istotne”

To może być kluczowy problem przyszłej ustawy.

Relatywnie łatwo wskazać uchybienia czysto techniczne. Znacznie trudniej będzie ocenić naruszenia dotyczące informacji mających bezpośredni wpływ na ocenę ekonomiczną umowy przez konsumenta.

Szczególne znaczenie mogą mieć błędy dotyczące RRSO, całkowitego kosztu kredytu, całkowitej kwoty kredytu, zasad oprocentowania czy sposobu naliczania kosztów.

Jeżeli ustawodawca zbyt szeroko ograniczy możliwość stosowania SKD, pojawi się pytanie o zgodność nowych przepisów z prawem Unii Europejskiej.

Prawo UE wymaga sankcji skutecznych i odstraszających

Dyrektywa dotycząca kredytu konsumenckiego wymaga, aby sankcje za naruszenie obowiązków kredytodawcy były skuteczne, proporcjonalne i odstraszające.

To oznacza, że ustawodawca może różnicować konsekwencje poszczególnych naruszeń, ale nie może stworzyć systemu, w którym sankcja stanie się wyłącznie symboliczna.

Jeżeli określone uchybienie realnie utrudnia konsumentowi ocenę kosztu kredytu albo zakresu jego zobowiązania, całkowite wyłączenie poważniejszej sankcji może być przedmiotem sporu z punktu widzenia prawa unijnego.

Na razie nic się nie zmieniło w obowiązujących sprawach

Najważniejsze praktyczne zastrzeżenie jest takie, że obecnie mówimy jedynie o zapowiedzi legislacyjnej.

Nie ma jeszcze uchwalonej ustawy, a nawet opublikowanego ostatecznego projektu.

Oznacza to, że w trwających postępowaniach nadal obowiązuje obecny art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim.

Bank nie może skutecznie argumentować, że sąd powinien już teraz ograniczać sankcję tylko dlatego, że Ministerstwo Sprawiedliwości planuje zmianę prawa.

Znaczenie dla toczących się procesów

Do czasu wejścia w życie nowych przepisów podstawą rozstrzygnięć pozostają obecna ustawa oraz aktualne orzecznictwo sądów krajowych i TSUE.

Szczególne znaczenie nadal mają sprawy dotyczące prawidłowości obowiązków informacyjnych, oprocentowania kredytowanych kosztów oraz proporcjonalności sankcji.

Planowana reforma może jednak zmienić kierunek przyszłych sporów.

Zamiast dyskusji wyłącznie o tym, czy doszło do naruszenia, coraz większe znaczenie może mieć kwalifikacja tego naruszenia jako istotnego albo nieistotnego z punktu widzenia sankcji.

Co dalej

Najważniejszym etapem będzie publikacja projektu ustawy.

Dopiero wtedy będzie można ocenić, które konkretnie naruszenia Ministerstwo chce objąć pełną SKD, które mają prowadzić do łagodniejszych konsekwencji oraz czy przewidziane rozwiązania będą zgodne z prawem Unii Europejskiej.

Na obecnym etapie kierunek zmian jest już jednak wyraźny: ustawodawca chce ograniczyć automatyzm sankcji kredytu darmowego i uzależnić jej pełne zastosowanie od charakteru naruszenia.

Udostępnij: