W Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej zarejestrowano kolejną polską sprawę dotyczącą sankcji kredytu darmowego. Chodzi o sprawę C-757/26, C. R. R., która jest dalszym ciągiem wcześniejszego postępowania C-566/24, Consumer Rights Recovery. Jej znaczenie może wykraczać poza samą sankcję kredytu darmowego, ponieważ dotyczy również ważnego problemu procesowego: czy bank może doprowadzić do zakończenia sprawy przed TSUE poprzez uznanie roszczenia konsumenta i zapłatę żądanej kwoty po skierowaniu pytań prejudycjalnych.
Sprawa C-757/26 została zarejestrowana w TSUE 9 lipca 2026 r. Jej szersze tło zostało publicznie opisane w sierpniu 2026 r. i pokazuje, że polski sąd zdecydował się ponownie skierować do Luksemburga pytania dotyczące kluczowych problemów związanych z kredytem konsumenckim i SKD.
Bank uznał roszczenie po skierowaniu pytań do TSUE
Pierwotnie Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia skierował do TSUE siedem pytań prejudycjalnych w sprawie C-566/24. Dotyczyły one między innymi oprocentowania kredytowanej prowizji, prawidłowości obowiązków informacyjnych, wcześniejszej spłaty kredytu, prawa odstąpienia od umowy, rocznego terminu na skorzystanie z sankcji kredytu darmowego oraz proporcjonalności tej sankcji.
Po skierowaniu pytań bank uznał zasadniczą część powództwa i zapłacił konsumentowi 11 287,37 zł.
W konsekwencji TSUE postanowieniem z 5 marca 2026 r. uznał, że spór stał się bezprzedmiotowy i nie ma już potrzeby odpowiadania na przedstawione pytania prejudycjalne.
Sąd krajowy uznał jednak, że problem nie został rozwiązany. W postanowieniu z 5 maja 2026 r. ponownie skierował pytania do TSUE, wskazując między innymi, że umowa kredytu nadal jest wykonywana, a konsument nadal ponosi skutki mechanizmu, którego zgodność z prawem unijnym pozostaje przedmiotem sporu.
Czy bank może uniknąć precedensu przez zapłatę jednemu konsumentowi?
To właśnie ten problem może okazać się najważniejszym elementem sprawy C-757/26.
W praktyce powstaje pytanie, czy przedsiębiorca może doprowadzić do wyeliminowania sprawy prejudycjalnej poprzez zaspokojenie konkretnego konsumenta dopiero wtedy, gdy sprawa trafia przed TSUE i może doprowadzić do wydania wyroku istotnego dla tysięcy podobnych umów.
Ekonomicznie dla dużego banku zapłata kilku lub kilkunastu tysięcy złotych w pojedynczej sprawie może być nieporównywalnie mniej dotkliwa niż uzyskanie wyroku TSUE, który następnie mógłby zostać wykorzystany przez tysiące innych kredytobiorców.
Łódzki sąd zwrócił uwagę właśnie na ryzyko takiego mechanizmu. Jeżeli przedsiębiorca może „wygasić” sprawę poprzez uznanie roszczenia po skierowaniu pytań do Luksemburga, może to prowadzić do sytuacji, w której najważniejsze problemy prawa konsumenckiego pozostają przez długi czas nierozstrzygnięte.
Na razie jest to argumentacja sądu krajowego. TSUE nie przesądził jeszcze, czy takie działanie banku może być uznane za przeszkodę w wydaniu orzeczenia prejudycjalnego.
Roczny termin na sankcję kredytu darmowego ponownie przed TSUE
Sprawa C-757/26 jest ważna również dlatego, że ponowione pytania obejmują jeden z najbardziej spornych problemów związanych z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim.
Chodzi o to, od kiedy należy liczyć roczny termin na złożenie oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.
Banki często argumentują, że termin ten należy liczyć od chwili wypłaty kredytu lub wykonania przez kredytodawcę jego podstawowego świadczenia.
Konsumenci i ich pełnomocnicy wskazują natomiast, że takie rozumienie przepisu może prowadzić do sytuacji, w której roczny termin upływa wiele lat przed zakończeniem wykonywania wieloletniej umowy kredytowej, a konsument może nawet nie wiedzieć jeszcze o naruszeniach znajdujących się w umowie.
Problem ten znajduje się również w innej sprawie prejudycjalnej, C-433/26, Paskuła. Oznacza to, że przed TSUE są już co najmniej dwa polskie odesłania dotyczące sposobu rozumienia rocznego terminu na skorzystanie z SKD.
Proporcjonalność sankcji kredytu darmowego nadal pozostaje otwarta
Wśród ponowionych pytań znajduje się także problem proporcjonalności sankcji.
Banki podnoszą, że nie każde naruszenie obowiązków informacyjnych powinno automatycznie prowadzić do utraty prawa do wszystkich odsetek i kosztów kredytu.
Z drugiej strony sankcja przewidziana w art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim została ustanowiona właśnie po to, aby obowiązki informacyjne kredytodawcy były rzeczywiście przestrzegane, a sankcja za ich naruszenie miała charakter skuteczny i odstraszający.
TSUE będzie więc musiał ocenić, w jakim zakresie charakter i ciężar naruszenia powinny wpływać na możliwość zastosowania pełnej sankcji kredytu darmowego.
Oprocentowanie kredytowanej prowizji ma już mocniejsze podstawy orzecznicze
Część pytań związanych z oprocentowaniem prowizji straciła obecnie część swojej pierwotnej doniosłości.
W kwietniu 2026 r. TSUE w sprawie C-744/24 wskazał, że kredytodawca nie może naliczać odsetek od kwot przeznaczonych na finansowanie kosztów kredytu, jeżeli kwoty te nie zostały rzeczywiście oddane konsumentowi do swobodnej dyspozycji.
Stanowisko to zostało następnie wykorzystane przez Sąd Najwyższy w wyroku II CSKP 89/26.
Nie oznacza to jednak, że cała sprawa C-757/26 straciła znaczenie. Wręcz przeciwnie – jej ciężar przesuwa się obecnie w stronę zagadnień procesowych, terminu na SKD i proporcjonalności sankcji.
Znaczenie dla prowadzonych obecnie spraw
Sprawa C-757/26 może mieć praktyczne znaczenie w postępowaniach, w których bank po wniesieniu pozwu albo po skierowaniu pytania prejudycjalnego uznaje roszczenie konsumenta lub dokonuje zapłaty.
W takich sytuacjach należy dokładnie ustalić, czy pomimo zapłaty nadal istnieje rzeczywisty spór prawny pomiędzy stronami.
Może tak być między innymi wtedy, gdy umowa nadal obowiązuje, konsument nadal spłaca raty, strony spierają się o skutki SKD na przyszłość albo zapłacona została tylko część dochodzonego roszczenia.
Samo zaspokojenie części roszczenia pieniężnego nie zawsze musi oznaczać, że problem prawny przestał istnieć.
C-757/26 może mieć znaczenie wykraczające poza SKD
Jeżeli TSUE zdecyduje się odpowiedzieć na ponowione pytania, sprawa może mieć znaczenie także dla innych sporów konsumenckich.
Chodzi przede wszystkim o to, czy przedsiębiorca może poprzez jednostkowe zaspokojenie konsumenta doprowadzić do tego, że Trybunał nie wypowie się w kwestii mającej znaczenie systemowe.
Ewentualne ograniczenie takiej praktyki mogłoby mieć znaczenie nie tylko dla kredytów konsumenckich, lecz również dla innych sporów dotyczących klauzul abuzywnych, kredytów walutowych czy ochrony konsumentów na rynku finansowym.
Na obecnym etapie C-757/26 pozostaje jednak sprawą zawisłą. Nie ma jeszcze wyroku TSUE, a samo skierowanie pytań nie przesądza, jaka będzie ich ostateczna wykładnia.
Warto jednak obserwować tę sprawę bardzo uważnie. Może ona rozstrzygnąć nie tylko kolejne problemy dotyczące sankcji kredytu darmowego, lecz także odpowiedzieć na pytanie, czy przedsiębiorca może skutecznie uniknąć powstania niekorzystnego dla całego rynku orzeczenia TSUE poprzez zapłatę roszczenia pojedynczego konsumenta.
