Sąd Najwyższy w wyroku z 11 lutego 2026 r., sygn. II NSNc 298/24, potwierdził bardzo istotną z punktu widzenia ochrony konsumentów zasadę: sąd nie może ograniczyć się wyłącznie do formalnego badania weksla, jeżeli dochodzona na jego podstawie wierzytelność wynika z umowy kredytu lub pożyczki konsumenckiej.
Szczegóły sprawy zostały publicznie przedstawione przez Rzecznika Finansowego 12 sierpnia 2026 r. Sam wyrok zapadł więc wcześniej, jednak dopiero opublikowanie szerszych informacji o sprawie pozwala dokładniej ocenić znaczenie argumentacji Sądu Najwyższego dla innych sporów konsumenckich.
Sprawa dotyczyła pożyczki konsumenckiej zabezpieczonej wekslem
Przedmiotem postępowania była pożyczka konsumencka w wysokości 9 tys. zł. Łączna kwota, którą konsumentka miała zwrócić, wynosiła jednak prawie 20 tys. zł. Sama prowizja została określona na 7 571 zł, natomiast dodatkowe koszty wynosiły 1 429 zł.
Pożyczkodawca dochodził zapłaty na podstawie weksla. Sąd rozpoznający wcześniej sprawę skoncentrował się zasadniczo na samym wekslu i deklaracji wekslowej. W aktach nie znajdowała się natomiast pełna umowa pożyczki, która pozwalałaby ocenić rzeczywiste źródło oraz wysokość dochodzonego roszczenia.
Rzecznik Finansowy wniósł w tej sprawie skargę nadzwyczajną. Sąd Najwyższy uwzględnił ją, uchylił zakwestionowane orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Sąd powinien badać stosunek podstawowy z urzędu
Najważniejsze znaczenie wyroku polega na potwierdzeniu, że sąd rozpoznający roszczenie przeciwko konsumentowi ma obowiązek zbadać także stosunek prawny, z którego wynika wystawienie weksla.
Nie wystarcza więc sprawdzenie, czy sam weksel został prawidłowo wystawiony i czy formalnie uzasadnia dochodzoną kwotę. Jeżeli podstawą zobowiązania jest umowa konsumencka, sąd powinien ustalić jej treść i zbadać, czy znajdujące się w niej postanowienia są zgodne z prawem.
Kontrola powinna obejmować między innymi możliwość występowania niedozwolonych postanowień umownych, prawidłowość i wysokość kosztów obciążających konsumenta oraz zgodność umowy z przepisami krajowymi i prawem Unii Europejskiej.
Co szczególnie istotne, obowiązek ten istnieje również wtedy, gdy sam konsument nie podniósł odpowiednich zarzutów.
Weksel nie może służyć do obejścia ochrony konsumenta
Znaczenie tego stanowiska wykracza poza samą sprawę wekslową. Potwierdza ono szerszą zasadę, zgodnie z którą konstrukcja procesowa wybrana przez przedsiębiorcę nie może prowadzić do faktycznego wyłączenia ochrony konsumenckiej.
Przedsiębiorca nie może zatem, powołując się na abstrakcyjny charakter zobowiązania wekslowego, uniknąć kontroli umowy będącej rzeczywistym źródłem zobowiązania.
Sąd powinien mieć dostęp do kompletnej dokumentacji pozwalającej ustalić, w jaki sposób powstało roszczenie, jakie koszty zostały naliczone i czy ich wysokość oraz mechanizm ustalania są zgodne z prawem.
Znaczenie dla innych spraw konsumenckich
Wyrok II NSNc 298/24 może być istotnym argumentem również w innych sprawach dotyczących kredytów i pożyczek konsumenckich.
Jeżeli przedsiębiorca dochodzi należności na podstawie weksla, nakazu zapłaty albo innego dokumentu, sąd nie powinien ograniczać się wyłącznie do jego formalnej treści. Powinien sięgnąć do umowy będącej podstawą zobowiązania i przeprowadzić kontrolę wymagającą uwzględnienia przepisów chroniących konsumenta.
Orzeczenie wzmacnia również argumentację dotyczącą obowiązku sądu do działania z urzędu. Brak aktywności konsumenta albo brak profesjonalnie sformułowanego zarzutu nie powinny powodować, że niedozwolone postanowienie umowy pozostanie poza kontrolą sądu.
Znaczenie dla sankcji kredytu darmowego
Wyrok nie dotyczy bezpośrednio sankcji kredytu darmowego określonej w art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim. Jego znaczenie dla spraw dotyczących SKD ma przede wszystkim charakter procesowy.
Wzmacnia bowiem argument, że sąd nie powinien pozostawać bierny, jeżeli z przedstawionej dokumentacji wynikają potencjalne naruszenia przepisów chroniących konsumenta.
Ma to dodatkowe znaczenie wobec trwającej przed Trybunałem Sprawiedliwości UE sprawy C-831/24, dotyczącej zakresu obowiązku badania przez sąd z urzędu naruszeń obowiązków wynikających z dyrektywy o kredycie konsumenckim.
Praktyczny wniosek
Wyrok Sądu Najwyższego II NSNc 298/24 potwierdza kierunek coraz silniej widoczny zarówno w orzecznictwie krajowym, jak i unijnym: ochrona konsumenta nie może zależeć wyłącznie od tego, czy potrafił on samodzielnie zidentyfikować wadę umowy i sformułować właściwy zarzut procesowy.
Jeżeli źródłem dochodzonego roszczenia jest umowa konsumencka, sąd powinien rzeczywiście ją zbadać. Dotyczy to także sytuacji, w której przedsiębiorca próbuje dochodzić należności za pomocą weksla lub innego instrumentu, który formalnie odrywa roszczenie od treści samej umowy.
Dla konsumentów i ich pełnomocników jest to kolejny argument za domaganiem się pełnej kontroli umowy, w szczególności wysokości prowizji, pozaodsetkowych kosztów kredytu, mechanizmów ich naliczania oraz ewentualnej abuzywności zastosowanych postanowień.
