FAQ

Często zadawane pytania

Głównym warunkiem jest status konsumenta – umowa została zawarta przez osoby fizyczne, nie dla celów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Ale fakt, że nieruchomość jest wynajmowana, została sprzedana lub prowadzona jest w niej działalność nie oznacza że nie ma podstaw do unieważnienia – wymaga to analizy szczegółów stanu faktycznego. Nie jest przeszkodą także np. rozwód kredytobiorców.

Frankowicz, który spłacił w całości kredyt we franku szwajcarskim ma takie same prawa jak posiadacz kredytu, który w dalszym ciągu dokonuje spłaty takiego kredytu. Może zatem domagać się w sądzie zapłaty w związku z nieważnością umowy kredytowej.

Stwierdzenie prawomocnym wyrokiem nieważności zawartej wcześniej umowy kredytowej wyrażonej we franku szwajcarskim, skutkuje powrotem do stanu sprzed jego wypłaty, stanowiąc podstawę do rozliczenia stron. Strony muszą zwrócić sobie wzajemnie to co otrzymały – kredytobiorca wypłaconą kwotę kredytu, bank to co otrzymał przez lata wykonywania nieważnej umowy od kredytobiorcy – w tym zarówno raty kredytu jak i inne opłaty, koszty itp. W praktyce dokonujemy rozliczenia przez potrącenie.

Główne koszty to opłata od zaświadczenia banku (historii kredytu , wg. tabeli ok. 100-200 zł) oraz opłata od pozwu 1.000 zł. uiszczana na rachunek sądu, ewentualnie opłata od uzasadnienia postanowienia o zabezpieczeniu gdy trzeba je będzie zaskarżyć (100 zł). Opłata za wykreślenie hipoteki. Wynagrodzenie kancelarii –opłata wstępna dla kancelarii oraz opłata dodatkowa za sukces, na który wspólnie czekamy te 2-3 lata. Opłata i prowizja dopasowane są do możliwości i preferencji kredytobiorcy. ALE prowizję za sukces pokrywają w praktyce odsetki które bank wypłaci za czas procesu, a płatność następuje gdy już sprawa jest wygrana . Korzyść? – życie bez kredytu...

Sprawy toczą się zależnie od sądu i sędziego – od 1,5 do ok. 3 lat. Na pocieszenie mamy wysokie stopy procentowe, co daje dodatkową korzyść w postaci odsetek od banku za czas procesu (w 2024 = 11,25%). Orzecznictwo jest ugruntowane, respektujemy orzeczenia TSUE, jakkolwiek wciąż istnieją różnice w podejściu sądów i poszczególnych sędziów do tego czy powołać biegłego lub jak naliczać odsetki. Kredytobiorca będzie słuchany na okoliczność zawarcia umowy raz – a stres niwelujemy do minimum przez dobre przygotowanie i wsparcie w trakcie.

Pozwy banków przeciwko kredytobiorcom którzy wygrali procesy o unieważnienie o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału rzeczywiście są składane, choć ostatnio jakby rzadziej. Banki wskazują, że wynagrodzenie jest oczywistym elementem uczciwej umowy, odwołują się do oprocentowania kredytów w złotówkach lub nawet wnioskują o wyliczenie przez biegłych, jakie bank mógł uzyskać potencjalne korzyści, gdyby pożyczony udostępniony frankowemu kredytobiorcy kapitał został użyty na inne cele, zarówno kredyty czy nawet inwestycje. Trudno może jeszcze mówić o ugruntowanym orzecznictwie na niekorzyść banków, bowiem procesy najczęściej są w toku, jednak już TSUE kilkukrotnie wskazało, że bank jako instytucja finansowa nie może odnosić korzyści z naruszenia praw konsumenta.

Ocena wymaga analizy umowy, ale obsługujemy sprawy przeciwko czołowym bankom, które udzielały kredytów walutowych w latach 2000 do.. 2012? Niestety wówczas mimo ostrzeżeń Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego (do 2007) czy KNF od 2008 banki prowadziły wzmożona akcję kredytową w walutach obcych i praktycznie większość umów zawierała klauzule abuzywne, a klientom nie udzielono odpowiedniej informacji o ryzyku i kosztach.

Tak – jeśli tylko mechanizmy przeliczeń stosowane w umowie były abuzywne. A banki udzielały nie tylko kredytów w CHF ale także powiązanych z EUR, USD lub na przykład japońskim jenem.