Banki powinny w maksymalnym możliwym zakresie angażować się w rozwiązania ugodowe dotyczące kredytów frankowych – ocenił przewodniczący KNF Jacek Jastrzębski.
„Nasz apel, by banki w maksymalnym możliwym zakresie angażowały się w rozwiązanie ugodowe (…) – apelujemy o maksymalne zaangażowanie w ten proces” – powiedział Jastrzębski na spotkaniu z bankowcami.
W grudniu 2020 roku przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego zaproponował wprowadzenie rozwiązania „sektorowego” w kwestii ryzyka związanego z walutowymi kredytami hipotecznymi.
„Cały czas uważam, że jest to najlepsza propozycja, dzięki tej propozycji klient uzyskuje maksimum ochrony, jakiej klient może racjonalnie oczekiwać w związku z cały czas obciążającym go ryzkiem walutowym” – powiedział Jastrzębski.
„Ci, którzy uważają, że to za mało i usiłują w drodze rozstrzygnięć prawnych uzyskać więcej niż to, co oferuje wariant ugodowy, czyli zrównanie z hipotetycznym kredytem złotowym, zmierzają do osiągniecia korzyści nieuzasadnionych (…) takie oczekiwanie nie powinno być honorowane przez system prawny” – dodał.
BIP: Mocne słowa szefa KNF na wigilii bankierów. „Liczenie na cud, który nie nastąpił”
Jacek Jastrzębski, szef KNF podczas spotkania bankowców ocenił, że jedną z przyczyn „wyraźnej eskalacji oczekiwań wobec banków jest niestety wypieranie problemu frankowego przez banki i przysłowiowe »liczenie na cud«, który jednak – jak to z cudami bywa – nie nastąpił” – pisze Business Insider Polska.
„Business Insider Polska udało się poznać treść wystąpienia przewodniczącego KNF Jacka Jastrzębskiego na zamkniętym spotkaniu bożonarodzeniowym sektora bankowego” – czytamy w piątek na stronie internetowej BIP.
Jak napisano, na corocznym spotkaniu wigilijnym Związku Banków Polskich zazwyczaj przedstawiciele rządu, banku centralnego czy nadzoru przekazują bankowcom życzenia. Przewodniczący KNF Jacek Jastrzębski postanowił wykorzystać też okazję i osobiście powiedzieć bankowcom kilka mocnych słów i przekazać, jakie instytucja, którą kieruje, ma wobec nich oczekiwania.
„Na początku Jastrzębski nawiązał do swojego niedawnego wystąpienia przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który wkrótce ma wydać kolejne rozstrzygnięcie w sprawie kredytów frankowych. Tym razem chodzi o tzw. opłatę za korzystanie z kapitału, której domagają się banki. Brak takiej opłaty oznaczałby ogromne straty banków. Nadzór szacuje, że może to być nawet 100 mld zł” – czytamy. Przewodniczący KNF przypomniał, że jego wystąpienie było postrzegane jako „jako głos w obronie interesów sektora bankowego”.
Jak napisano, gros wystąpienie przewodniczącego KNF poświęcone było kwestii hipotek frankowych i relacji na linii banki-kredytobiorcy.
„Moim zdaniem jedną z przyczyn obecnej sytuacji i wyraźnej eskalacji oczekiwań wobec banków jest niestety wypieranie problemu frankowego przez banki i przysłowiowe +liczenie na cud+, który jednak – jak to z cudami bywa – nie nastąpił. Dziś jest to już jednak historia, z której możemy jedynie wyciągać wnioski na przyszłość” – podkreślał Jastrzębski.
W kontekście franków mówił też, że „marginalizowanie ochrony konsumenta doprowadziło do odchylenia się wahadła w drugą stronę”.
„Historyczna niewystarczająca dojrzałość rynku w tym zakresie zbiera dziś swoje żniwa, nie da się bowiem z dnia na dzień odciąć się od trzydziestoletniego dziedzictwa. Moim zdaniem, tak samo, jak państwa, jest natomiast optymalne zarządzenie ryzykiem z tym związanym” – przypomniał szef Komisji.
„Nie akceptuję bowiem podejścia koncentrującego się na apelowaniu o wsparcie do strony publicznej, przy jednoczesnym braku proaktywnych działań ze strony podmiotów działających na rynku. Nie może dochodzić do „parkowania” przez banki po stronie nadzoru ryzyk wygenerowanych działalnością podmiotów nadzorowanych, co wiążę się z taką logiką, że problem odpowiednio duży przestaje być problemem poszczególnych banków, ich organów i akcjonariuszy, a staje się problemem nadzoru finansowego lub szerzej pojętej sfery publicznej” – dodał.
Według Business Insider Polska przewodniczący KNF zwracał uwagę, że rozwiązanie problemu hipotek powinno odbywać się taki sposób, żeby „racjonalnie równoważyć interesy wszystkich uczestników rynku finansowego”.
„Uważam, że konsument, który w związku z zaciągnięciem walutowego kredytu hipotecznego oczekuje rozwiązania korzystniejszego, niż wynikające z ugodowej propozycji KNF, zmierza do osiągnięcia nieuzasadnionych korzyści, których system prawny nie powinien honorować” – dodał szef KNF. (PAP)
bankier.pl